Czas Wielkiego Postu ma przygotować wiernych do obchodzenia paschalnego misterium. Oprócz innych elementów charakterystycznych dla tego okresu na szczególną uwagę zasługuje pokuta, która zawsze była obecna w życiu Kościoła, a która pełni bardzo ważną rolę w tym przygotowaniu.

         Na samym początku tych rozważań trzeba znaleźć odpowiedź na pytanie: czym jest pokuta, co jest jej istotą? Metanoia to nawrócenie lub też przemiana serca. Dokonuje się przed Bogiem, we wnętrzu człowieka, gdzie Bóg widzi i osądza niezależnie od pozorów, na których ludzie tak często się zatrzymują (por. 1 Sm 16, 7; Ps 139). Wynika stąd konieczność wewnętrznej przemiany w człowieku, zwrócenia się do Boga, zmiany orientacji ludzkiego życia ku Bogu. Oznacza to odwrócenie się od grzechu, odrzucenie wszystkiego, co złe w życiu. Pokuta ma gruntownie zmienić życie człowieka. Poprzez pokutę człowiek może uzyskać od Boga przebaczenie i odpuszczenie wszystkich grzechów, dzięki czemu stanie się nowym człowiekiem i rozpocznie nowe życie.

         Odmiana serca, czyli nawrócenie, z góry zakłada powołanie przez Boga – to On wzywa człowieka i daje mu łaskę, aby mógł Mu odpowiedzieć. Zawsze impuls skłaniający do nawrócenia wychodzi nie od stworzenia, ale od Stwórcy, gdyż człowiek nie jest w żadnym wypadku zdolny pojednać się ze swoim Bogiem. Czynnikiem pierwszym i decydującym jest inicjatywa Boga, od którego wszystko pochodzi i „który pojednał nas ze sobą przez Chrystusa” (2 Kor 5, 18). Dlatego Kościół w okresie Wielkiego Postu często modli się o łaskę nawrócenia (np. kolekta poniedziałku 1 tygodnia Wielkiego Postu: Boże, nasz Zbawco, daj nam łaskę nawrócenia i otwórz nasze dusze na zrozumienie Twojego prawa, aby okres pokuty odnowił nasze życie.). Nawrócenie nie musi być natychmiastowe, ale może przychodzić stopniowo, a jego obecność w życiu człowieka pozostanie prawie niezauważalna.

         Wezwanie do nawrócenia jest nieustanne, więc odpowiedź człowieka też nie powinna ustawać. Obecność grzechu wymaga, by wciąż pokutować i nawracać się, bo jak pisze św. Jan: „Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy” (1 J 1, 8). Człowiek nigdy nie jest zwolniony z pokuty. Nawet wtedy, gdy zdecydował się oddać swoje życie Bogu, jego nawrócenie nie jest ostateczne i pełne. Zawsze są takie zakamarki w ludzkim sercu, które nie do końca nawróciły się na Ewangelię, obszary oporu w stosunku do łaski Bożej. Człowiek musi ciągle walczyć ze swoimi słabościami i wadami, ale tylko Bóg może w nim stworzyć nowe serce.

         W życiu ludzkim są okresy, kiedy głos Boży wzywający do skruchy jest bardziej naglący. Właśnie Wielki Postu to pora, kiedy cały Kościół powinien pokutować i nawrócić się, czyli wejść w siebie i zmienić sposób myślenia. W tym okresie Bóg daje chrześcijanom sposobność do podjęcia nawrócenia serc, bo jak można usłyszeć w liturgii Środy Popielcowej: „W czasie pomyślnym wysłuchałem ciebie, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą” (2 czytanie Środy Popielcowej). Jest to więc czas, który stwarza ludziom wszelkie dogodne warunki powrotu z wygnania grzechowej niewoli. Bóg czeka, aby ich obdarzyć nowym sercem i nowym duchem, jeśli tylko dostrzeże w ich wnętrzu szczere pragnienie nawrócenia (Ez 36, 26n). Pokutowanie, nawrócenie, powrót do Boga w okresie Wielkiego Postu posiada ten szczególny wymiar, że ma prowadzić do należytego przeżycia świąt wielkanocnych oraz oddania się Bogu i wspólnej modlitwy do Niego.

         Można z tego wywnioskować, że istotą pokuty jest szczera przemiana serca. Wymaga jednak ona widocznych oznak w życiu i zachowaniu człowieka. Dlatego trzeba zatrzymać się nad wielkopostnymi praktykami pokutnymi, nad ich proponowanymi formami.

         W Konstytucji Paenitemini czytamy: „Kościół pragnie przede wszystkim zwrócić uwagę na to, że są trzy znakomite sposoby, przekazywane już od dawna, przez które można zadośćuczynić Bożemu nakazowi pokuty, a mianowicie: modlitwa, post i uczynki miłosierdzia”. Te sposoby praktykowania pokuty były wspólne wszystkim okresom historii Kościoła. Warto tu zwrócić uwagę na jeden bardzo ważny element, a mianowicie na nierozdzielną łączność modlitwy, postu i miłosierdzia. Te trzy czynności udzielają sobie nawzajem życia. Modlitwa jest wołaniem o Boże miłosierdzie, tylko jednak wtedy człowiek może mieć nadzieję, że dozna miłosierdzia i zostanie wysłuchany, gdy sam ma uszy otwarte na wołanie bliźnich o miłosierdzie i spieszy im z pomocą przez jałmużnę. Post natomiast jest duchową ofiarą, która z jednej strony przysparza skuteczności modlitwie, z drugiej zaś umożliwia okazanie miłosierdzia przez dar jałmużny. Post, który pochodzi z modlitwy, dostarcza także człowiekowi środków do dawania jałmużny. Taki post jest zwany „postem dzielenia się”.

         Punktem wyjścia będzie kolekta 3 niedzieli Wielkiego Postu: Boże, źródło wszelkiego miłosierdzia i dobroci, Ty nam wskazałeś jako lekarstwo na grzechy post, modlitwę i jałmużnę, przyjmij nasze pokorne przyznanie się do przewinień, które obciążają nasze sumienia, i podźwignij nas w swoim miłosierdziu. Spotyka się w niej wszystkie trzy wymieniane wcześniej formy pokuty, a więc post, modlitwę i jałmużnę. W modlitwie tej ukazane są one jako lekarstwo na grzechy, środki zaradcze przeciwko nim, broń skuteczna w walce ze złem w nawiązaniu do nauki biblijnej i starochrześcijańskiej tradycji, która dotyczy środków usuwania wpływów zła. Posty należy tu rozumieć szeroko, jako wszelkie opanowanie siebie, ale też i ściśle, w sensie całkowitego bądź częściowego powstrzymania się od pokarmów. Modlitwy natomiast wyrażają się w każdej formie przebywania z Bogiem oraz rozmowy z Nim. Jeśli zaś chodzi o jałmużny, to mowa tu o czynach dobroci ludzkiej, współodczuwającej wszelkie potrzeby bliźnich i praktycznie śpieszącej na ratunek wołającemu o pomoc. Idzie tu o każdą formę ludzkiej biedy i zagrożenia: od najbardziej uchwytnych potrzeb materialnych aż po duchową „jałmużnę-pomoc”, wyrażającą niezliczone sposoby, którymi można zbliżyć drugiego człowieka do źródła wszelkiego dobra – do Boga.

         Modlitwa ta pojawia się na początku wielkich skrutyniów. Przypomina, że okres Przygotowania Paschalnego był i jest czasem szczególnego badania, sprawdzania, obserwowania katechumenów, także w przejawach ich życia religijnego i społecznego; czasem oczyszczenia oraz oświecenia. Zarówno katechumeni jak i wszyscy ochrzczeni, poddając się w tym czasie Bożemu działaniu, na różny sposób współpracują z Bogiem w usuwaniu przeszkód na drodze zbawienia. Jest więc tutaj bardzo szeroki przekrój spraw, na które należy zwrócić uwagę: od postępu w życiu duchowym, czego wyrazem jest modlitwa i post, do zaangażowania w sprawy dobroczynności, w sprawy społeczne – jałmużna, uczynki miłosierdzia. Program zawarty w tej modlitwie wytycza wciąż aktualną drogę wielkopostnego odrodzenia dla katechumenów zbliżających się do sakramentu chrztu, jak i dla wszystkich wierzących, powracających każdego roku do chrzcielnych źródeł.

         Pozostałe modlitwy nie zawierają wszystkich tych elementów razem, ale nawiązują do jednego lub dwóch spośród nich.

         Pierwszą grupę stanowią modlitwy mówiące o wstrzemięźliwości i poście. I tak już na progu Wielkiego Postu w Środę Popielcową wierni słyszą, że oto od świętego postu rozpoczyna się okres pokuty, a podejmowane w tym czasie wyrzeczenia, mają ich umocnić do walki z przewrotnymi mocami duchowego zła. Bronią zasadniczą w tym boju jest opanowanie siebie, wyrażające się między innymi w pokutnych praktykach wielkopostnych. Ta walka zaczyna się w sercu każdego, a dotyczy własnych grzechów, błędów, ciasnego egoizmu jako prawdziwych wrogów dobra w świecie, a więc i wrogów Boga. Potrzebna jest współzależność działań wewnętrznych i zewnętrznych człowieka. Wzajemnie się one warunkują i udzielają siły i owoców. Liturgia wielkopostna poucza nas, że oczyszczenie duszy dokonuje się przez umartwienie ciała, a opanowanie ciała przez wstrzemięźliwość.

         Druga grupa to modlitwy nawiązujące do zagadnienia uczynków miłosierdzia, jałmużny. Powtarza się tu sytuacja wspominana wyżej, jako owoce dobrych czynów są wymieniane odnowa ducha, oddawanie chwały Bogu, uświęcenie człowieka.

         Kolekty mówiące wprost o modlitwie można spotkać jedynie dwie. W przytaczanej już wcześniej oracji z 3 niedzieli Wielkiego Postu modlitwa jest przedstawiona jako lekarstwo na zło, natomiast w kolekcie z wtorku 4 tygodnia Wielkiego Postu (Miłosierny Boże, niech okres pokuty i modlitwy przygotuje serca Twoich wiernych, aby mogli godnie przeżyć misterium paschalne i przekazać światu radosną nowinę o zbawieniu) modlitwa ukazana jest jako przygotowanie na przeżywanie Misterium Paschalnego i dawanie świadectwa o zmartwychwstaniu.

         W wielkopostnej liturgii można również spotkać oracje, które nawiązują do innych praktyk pokutnych. Chodzi tu przede wszystkim o umartwienie cielesne służące oczyszczeniu duszy czy odnowieniu ducha. Są też modlitwy wskazujące na opanowanie ciała w celu powstrzymania się od grzechów, co w ostateczności ma prowadzić do zdrowia duszy. Wielki Post ma służyć jednak nie tylko zewnętrznym umartwieniom. Konieczne jest opanowanie sfery zmysłowej, która również może prowadzić do grzesznych nadużyć.

         Także w prefacjach okresu Wielkiego Postu znaleźć można nawiązanie do praktyk pokutnych Kościoła. Pierwsza prefacja wielkopostna podkreśla, że przeżywanie okresu Przygotowania do Świąt Paschalnych wyraża się w gorliwym udziale wiernych w trzech podstawowych dziedzinach chrześcijańskiego życia: modlitwie, dziełach miłosierdzia i sakramentach odrodzenia. Są one obecne w życiu chrześcijanina przez cały rok, ale szczególne nasilenie ich praktykowania przypada na czas Wielkiego Postu.

         Druga prefacja wielkopostna ukazuje duchowy charakter pokuty. Środki, które prowadzą do oczyszczającej przemiany muszą mieć ostateczny wydźwięk w sferze duchowej. Idzie więc o uwolnienie myśli, ducha ludzkiego od nieuporządkowanych przywiązań i uczuć, co pozwala zachować złotą równowagę serca pośród zmiennych wartości doczesnych i przechylać się raczej ku wartościom, które mają wymiar wieczny oraz są bardziej godne ludzkiego serca. Praktyki wielkopostne mają prowadzić do zmian duchowych, wewnętrznych, istotnych. Pokuta może i powinna zaczynać się od zewnętrznych praktyk, ale nie można się na nich zatrzymać. Musi prowadzić do duchowej pokuty o charakterze nawrócenia, przemiany w sposobie myślenia i wartościowania, z czysto ludzkiego – na Boże.

W trzeciej prefacji wielkopostnej spotkać można dwa spośród omawianych wcześniej środków pokuty: wstrzemięźliwość i jałmużnę. Jako motyw wyrzeczenia pojawia się ofiara i dziękczynienie ku chwale Boga, a jego owocem jest poskromienie pychy i otwarcie na potrzeby biednych. Człowiek pomagając braciom w uczynkach miłosierdzia naśladuje dobroć i miłość Boga. Opanowanie ciała przez post i wstrzemięźliwość przyczynia się do otwarcia na innych, do wychodzenia z egoizmu ku miłości i ofiarności. Post sprawia, że człowiek ma możliwość podzielenia się z bliźnimi, którzy potrzebują pomocy tym, co „zaoszczędził” przez umartwienie fizyczne. Naśladuje przez to Bożą łaskawość, szczodrobliwość i hojność.

Ostatnią prefacją, na którą należy zwrócić uwagę jest czwarta prefacja wielkopostna, której treścią są owoce postu. Post jest tu rozważany jako działanie całego człowieka, obejmujące jego cielesność i duchowość. Treść tej prefacji sprowadza się do pochwały zasadniczych owoców umartwienia ciała przez post, to znaczy poskromienia błędów i grzechów, duchowego podniesienia człowieka, a wreszcie umocnienia w dobrym i osiągnięcia nagrody.

 

Do tej pory przedstawiona została pokuta i jej proponowane formy w wymiarze jednostkowym, indywidualnym. Należy jednak zwrócić uwagę, że w życiu Kościoła obecne są także zbiorowe, społeczne formy praktykowania pokuty, które stają się wspólnotowym wypełnianiem form indywidualnych. Dlatego warto zatrzymać się nad tym aspektem, w którym będzie się przejawiała kwestia odpowiedzialności ludzi za cały Kościół, któremu grzesząc zadali ranę.

Konstytucja o Liturgii świętej Sacrosanctum concilium w numerze 110 mówi, iż „wielkopostna pokuta winna być nie tylko wewnętrzna i indywidualna, lecz także zewnętrzna i zbiorowa”, dlatego trzeba zauważyć również i tę formę pokuty, zalecaną przez Kościół na czas przygotowania do Paschy. W tym duchu również Konstytucja Paenitemini zwraca uwagę na walor wspólnie podejmowanej pokuty, która staje się wyrazem jedności Kościoła, a Wielki Post wymienia się na pierwszym miejscu jako czas jej praktykowania.

Ponieważ świętość Kościoła pochodzi od Chrystusa, z Jego miłości do Kościoła-Małżonki, za którą ofiarował samego siebie, aby uświęcić i oczyścić, dlatego Kościół zjednoczony z Chrystusem jako Jego ciało i Jego pełnia, otrzymuje od Niego boskie dary. Członkowie Kościoła podlegają jednak pokusom i często popadają w grzechy. „Podczas gdy Chrystus święty, niewinny, niepokalany nie znał grzechu, lecz przyszedł dla przebłagania jedynie za grzechy ludu, Kościół obejmujący w swoim łonie grzeszników, święty i zarazem ciągle potrzebujący oczyszczenia, ustawicznie podejmuje pokutę i odnowę” (KK 8). To ustawiczne oczyszczenie dokonuje się w Kościele przez jednoczenie cierpień wiernych z cierpieniami Chrystusa, przez wypełnianie dzieł miłosierdzia i miłości, a także przez podejmowanie codziennego wysiłku nawrócenia zgodnie z wymaganiami Ewangelii.

Chrześcijanin-grzesznik, uzdolniony przez chrzest do życia w Chrystusie i w społeczności Kościoła jako ludu Bożego, podejmując pokutę uznaje niezgodność swojego postępowania z etosem życia ludu Bożego. Dlatego zwraca się do Kościoła, jako wspólnoty Bożego miłosierdzia, aby pokierowała jego pokutą, czyli procesem nawrócenia, usprawiedliwienia i pojednania. W ten sposób ludzie wzajemnie się wspomagają, aby uwolnieni od grzechu przez łaskę Chrystusa, razem z wszystkimi innymi mogli działać na rzecz sprawiedliwości i pokoju w świecie.

Stąd też jednym z warunków pokuty „miłej Bogu”, który może wyprosić oddalenie doświadczeń i klęsk, czyli zbawić, jest jej charakter powszechny, społeczny, eklezjalny. Dlatego cały lud Boży powinien podjąć post pokuty i nawrócenia. Ma to być pokuta oficjalna, obejmująca wszystkich członków wybranej społeczności. W pierwszym czytaniu Środy Popielcowej prorok Joel celowo wylicza starców, dzieci, niemowlęta, a nawet oblubieńca i oblubienicę oraz kapłanów, by zaznaczyć, że od postu nawrócenia nikt nie jest zwolniony, że w tej kwestii nie ma żadnych przywilejów czy wyjątków.

Grzech ma nie tylko wymiar indywidualny, osobisty, ale także społeczny, a nawet wręcz kosmiczny (Rz 8, 19-22). W grzechu bowiem sprzeniewierza się Prawu Przymierza członek ludu Bożego, który jest „królestwem kapłanów i ludem świętym” (Wj 19, 6; 1 P 2, 9), a więc jednością ścisłą, zrośniętą w jedno powołaniem Bożym i społecznością scaloną krwią przymierza. Kościół jest jednym Ciałem Chrystusa, cała społeczność wierzących jest w Chrystusie „kimś jednym” (Ga 3, 28). Nie dziwi zatem, że pokuta odwrócenia od grzechu i naprawy zła wymaga także społecznego wymiaru, publicznego, oficjalnego, w pewnym sensie nawet uroczystego. Stąd też pokuta ma być również zewnętrzna i zbiorowa. Opiera się to na teologicznym fundamencie dotyczącym prawdziwej natury Kościoła – ludu Bożego, świętej społeczności bosko-ludzkiej, pełnej niepojętych tajemnic. Każde bowiem pojednanie z Bogiem dokonuje się w bezpośrednim lub pośrednim, świadomym lub nieuświadomionym odniesieniu do Kościoła.

W tym kontekście trzeba zauważyć, że nieustannie na drodze pojednania człowiekowi towarzyszą inni ludzie. Dlatego zaleca się, zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu jako szczególnym czasie pokuty, wspólnotowe sprawowanie sakramentu pokuty. We takim nabożeństwie wszyscy wierzący pomagają sobie nawzajem przez wspólne słuchanie słowa Bożego, robienie rachunku sumienia i modlitwę. We wstępie do Obrzędów Pokuty jest napisane: „Wspólne nabożeństwo jaśniej ukazuje kościelną naturę pokuty. Wierni razem słuchają słowa Bożego, które głosi miłosierdzie Boże i wzywa ich do nawrócenia. Równocześnie badają zgodność swojego życia ze słowem Bożym i wspierają się wzajemnie modlitwą. Gdy każdy wyzna swoje grzechy i otrzyma rozgrzeszenie, wszyscy razem wysławiają Boga za Jego wielkie sprawy dokonane na rzecz ludu, który nabył dla siebie krwią swojego Syna”.

Takie nabożeństwa uświadamiają ludziom, że ich grzechy są nie tylko zwrócone przeciw Bogu, ale również przeciw Kościołowi, a ponieważ Kościół stanowi Ciało Chrystusa, wynika z tego, że życie jego członków jest współzależne. Dobre czyny przynoszą korzyść całemu Kościołowi, ale grzechy osłabiają Jego organizm.

Takie nabożeństwa uwrażliwiają również na nierówność społeczną, za którą do pewnego stopnia wszyscy są odpowiedzialni. Trzeba sobie uświadomić, że ludzie są odpowiedzialni nie tylko za swoje własne grzechy, ale także jako naród, jako Kościół – za wiele niewłaściwych spraw w społeczeństwie, w którym żyją. Dlatego zawsze należy prezentować postawę chrześcijańską, czyli badać własne sumienie i nie unikać odpowiedzialności. Wspólnotowe nabożeństwa pokutne pomagają w budzeniu ducha pokutnego i do nawrócenia, to znaczy pomagają w przyjęciu postawy chrześcijańskiej.

We wstępie do Obrzędów Pokuty czytamy: „Nabożeństwa pokutne są zgromadzeniami ludu Bożego na słuchanie słowa Bożego, przez które otrzymuje wezwanie do nawrócenia i odnowy życia oraz wieść o naszym wyzwoleniu z grzechu przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa”. Dlatego też nabożeństwa takie urządza się, by rozwijać ducha pokuty we wspólnocie chrześcijańskiej; by pomóc wiernym w przygotowaniu do spowiedzi; by wychować dzieci do stopniowego uświadomienia sobie, czym jest grzech w życiu ludzi oraz wyzwolenie z niego przez Chrystusa; by pomóc katechumenom w nawróceniu. Takie nabożeństwa przygotowują także do pełniejszego przeżycia danego okresu liturgicznego, stąd też wielkie ich znaczenie w czasie Wielkiego Postu, który jest szczególnym czasem pokuty zarówno dla poszczególnych wiernych, jak i dla całego Kościoła. Nabożeństwa pokutne, które mogą opierać się na czytaniach biblijnych ze mszy tego okresu, dopomagają wiernym do podjęcia pokuty jako umocnienia lub odzyskania łaski chrztu oraz przygotowania do pełniejszego udziału w tajemnicy paschy Chrystusa i Kościoła.

W kontekście wspólnotowego przeżywania czasu pokuty należy zwrócić uwagę na jedną z propozycji przeżywania wielkopostnej liturgii, a mianowicie na liturgię stacyjną. Od pierwszych wieków była ona obecna w przygotowaniu do świąt wielkanocnych, szczególnie zaś w kościołach biskupich i większych miastach, będąc wspólną manifestacją wiary i cennym narzędziem w budowaniu jedności Kościoła lokalnego.